Aktualności‎ > ‎

Wspomnienie o Macieju Bednarkiewiczu

opublikowane: 14 lis 2018, 09:03 przez Agata FAI Iuris

W poniedziałek 12 listopada uczestniczyliśmy w spotkaniu poświęconym prezentacji książki pt. "Wspomnienia o Macieju Bednarkiewiczu".

Słuchaliśmy wspomnień adw. Andrzeja Wilczyńskiego, bliskiego współpracownika Mecenasa i adw. Macieja Ślusarka, jednego z Jego wychowanków. Rozmowa była szczera i przedstawiała wieloaspektowy obraz sylwetki Mecenasa jako profesjonalisty. Bardzo ciekawa szkoła dla przyszłych prawników.

Miło nam było móc zaprezentować naszą działalność w tak znamienitym gronie - dzielnie tego dokonała nasza prezes, Marta Sarnowiec-Cisłak.

Zachęcamy wszystkich do lektury wspomnień, w których przeplata się historia ostatnich kilkudziesięciu lat historii Polski. Do książki dołączony jest film "Niedokończona rozmowa z Maciejem Bednarkiewiczem", zrealizowany przez Muzeum Historii Polski.

Sympatyczny jest jeden z tytułów rozdziałów książki napisany przez córkę ś.p. Prof. Pawła Jasienicy, panią Ewę Beynar-Czeczott: "Maciej Bednarkiewicz, adwokat, który sprawy trudne wygrywał natychmiast, a wygranie beznadziejnych zajmowało Mu nieco czasu". A historia przez Nią opisana jest niezwykła (patrz film "Różyczka").

Może jeszcze dwie krótkie anegdoty z sal sądowych:
1. Mecenas bronił studenta prawa, który rozrzucał ulotki w stanie wojennym. Student nie zamierzał ukrywać przez sądem tego faktu i się do niego przyznał. Mecenas stwierdził, że na szczęście zdążył namówić chłopaka, żeby nie przyznawał chociaż, co było na ulotkach. Trzymali się linii, że nie student wiedział nic o ich treści. Dzięki czemu udało się go wybronić od kary.
2. Bronił profesora UW, który uczestniczył w demonstracji antypartyjnej. Pozwano go za zbezczeszczenie flagi - przewrócił się w czasie marszu. Ponieważ profesor w swojej uczciwości i buncie nie wypierał się faktów, obrońcy poratowali się ustawą o fladze i dowodzili, że wymiary sztandaru niesionego przez profesora nie odpowiadały ustawie. Zatem nie niósł on flagi i nie można go za to skazać. I tym razem się udało.
Pokazuje to też, że sądy w tamtych czasach współpracowały z obrońcami na rzecz obywateli.

Miło nam było się spotkać we wspólnym gronie, w tym za naszym byłym prezesem, Leszkiem Boskiem. Spotkaliśmy także naszych prawników konsultantów, którzy przybyli jako przyjaciele Mecenasa. Na zdjęciu poniżej tylko część uczestników z FAI.

Przed spotkaniem część z nas wzięła udział w mszy świętej w intencji Pana Mecenasa. Możemy się pochwalić tym, że Sędzia Barbara Piwnik pochwaliła jedną z osób z FAI za piękny śpiew w Kościele :).

Dziękujemy Rodzinie Pana Mecenasa oraz Organizatorom spotkania, Wydawnictwu Więź i Bibliotece Narodowej, za zaproszenie.

Czekamy na oficjalną relację z wydarzenia.

Comments